Przejdź do
baner_under_the_fold 7

Google Ads – 3 triki przydatne w 2021 roku, których możesz jeszcze nie znać

Strona główna > Czytelnia > SEM > Google Ads – 3 triki przydatne w 2021 roku, których możesz jeszcze nie znać

Zapewne część z Was wie, że system reklamowy Google Ads jest rozbudowany niczym włoski system podatkowy. Z jednej strony może on przytłaczać swoim skomplikowaniem, ale z drugiej – doświadczonemu specjaliście taka złożoność daje duże możliwości konfigurowania reklam i kampanii. W dodatku z czasem można odkrywać własne sposoby i triki na optymalizację lub po prostu usprawnienie sobie pracy. Najciekawsze z nich opisałem poniżej. Jeśli więc opanowałeś już w pewnym stopniu Google Ads i chcesz poszerzyć ich obsługę o parę zaawansowanych sztuczek, to zapraszam do lektury!

FM_24.03

Kontrolowanie budżetu dziennego

W planowaniu kampanii Google Ads korzysta się m.in. z budżetu dziennego, czyli średniej kwoty, którą można wydać na działania reklamowe w ciągu dnia. Kluczem jest słowo „średnia”. Google Ads działa bowiem tak, że czasami na reklamę wydaje kwotę mniejszą od ustalonej, ale nierzadko też wydaje więcej, niż przewiduje budżet (z doświadczenia dodam, że identycznie jest z remontami…). Może wydać maksymalnie dwukrotność kwoty dziennej, a w niektórych przypadkach nawet więcej (gdy celem kampanii są konwersje). Jeśli tak się dzieje, to z jednej strony jest to dobry sygnał – mówi nam, że algorytm Google’a znalazł więcej osób ocenianych jako tych, którzy z dużym prawdopodobieństwem mogą dokonać konwersji. I często tak rzeczywiście jest, więc w gruncie rzeczy można się cieszyć, bo będą to dobrze wydane pieniądze.

Z drugiej jednak strony nietrudno się domyślić, że takie szybkie wydawanie pieniędzy jest dalekie od racjonalnego zarządzania budżetem, a to może rodzić dość kłopotliwe skutki. Łatwo w ten sposób przekroczyć założony budżet w szybkim czasie i zakończyć kampanię przed czasem. Dla Twojego klienta zapewne nie będzie to powodem do radości.

Czy można temu jakoś zaradzić? Programista powiedziałby: pewnie, mam na to skrypt!

Skrypt to krótki kod napisany np. w JavaScript, który umożliwia automatyzowanie niektórych czynności lub omijanie skomplikowanych problemów np. podczas kodowania strony internetowej. Ale stosuje się go też w innych sytuacjach – np. właśnie w Google Ads.

I tak się ciekawie składa, że istnieje skrypt wstrzymujący kampanię po przekroczeniu ustalonego budżetu. Niesamowite, prawda? Dzięki temu konto reklamowe nigdy nie wyda w ciągu dnia kwoty większej niż zaplanowana.

Opisywany tutaj skrypt jest oparty na regule, którą Google sprawdza co godzinę. Jego dużą zaletą jest to, że można go przypisywać do pojedynczych kampanii, dzięki czemu można je dokładniej kontrolować.

Opisywany skrypt można pobrać stąd: skrypt Google Ads Budget Protector

Tak w ogóle, to warto przyjrzeć się bliżej skryptom Google Ads, bo mogą bardzo ułatwić pracę.

Przy okazji – jeśli przed nami ktoś miał dostęp do konta Google Ads naszego klienta, warto sprawdzić, czy nie używał skryptów, które mogą wpływać na naszą pracę. A jeśli tak – to lepiej je wyłączyć, kiedy nie jesteśmy pewni ich działania.

Historia prowadzenia konta

Skoro już mowa o sprawdzaniu wcześniejszego dostępu do konta Google Ads, to warto wiedzieć, że możemy sprawdzić, kto ten dostęp miał przed nami.

Jak to zrobić? To bardzo proste:

  1. Logujemy się do konta Google Ads.
  2. W menu po lewej stronie, na samym dole, wybieramy „Historia zmian”.
  3. Pod wykresem klikamy przycisk „Dodaj filtr”.
  4. Następnie wybieramy sekcję „Użytkownik”.

W ten sposób wyświetlą się nam wszystkie maile, które miały wcześniej dostęp do konta. Możemy ustawić także różne przedziały czasowe i sprawdzić, jak długo dany adres e-mail miał dostęp oraz jakie wprowadzał zmiany i kiedy to robił.

Co nam daje ta wiedza?

Wbrew pozorom, sam fakt poznania e-maili wcześniejszych użytkowników konta daje nam naprawdę wiele. Możemy na przykład sprawdzić, ile osób miało przed nami dostęp do konta i czy byli to freelancerzy, czy agencje. Jeśli okaże się, że dostęp miało wiele osób, ale przez krótki czas, to może to np. rzucić nowe światło na ewentualną trudną relację z klientem. Ciekawym mogłoby się też okazać ujrzenie wśród wcześniejszych maili… naszej największej konkurencji. Powstaje wtedy pytanie – dlaczego klient zmienił wykonawcę i to akurat na Ciebie? Czyżby nie był zadowolony z jego usług?

Jak widać, z takich informacji można więc wyciągnąć wiele wniosków – ale oczywiście trzeba brać poprawkę na kontekst konkretnej sytuacji.

Kierowanie pozytywne nie zawsze jest pozytywne

Jeśli nie zmienimy domyślnych ustawień, to Google Ads za pomocą tzw. kierowania na podobnych odbiorców poszerza zasięg kampanii o osoby podobne do tych, które są w naszej grupie docelowej; czyli w domyśle – na osoby, które mogą być zainteresowane produktem. Z założenia powinniśmy mieć dzięki temu więcej konwersji, które w dodatku powinny być też tańsze.

Jednak wbrew pozorom nie zawsze będzie to takim dobrym rozwiązaniem. Kiedy i dlaczego?

Nowa kampania remarketingowa początkowo zbiera pliki cookies osób, które rzeczywiście odwiedziły stronę, i liczba wyświetleń z grubsza pokrywa się z liczebnością grupy remarketingowej. To oznacza, że kampania jest poprawnie skonfigurowana.

Zdarza się jednak, że liczba wyświetleń z dnia na dzień niebotycznie wzrasta i nikt nie wie dlaczego. Może być oczywiście tak, że z jakiegoś powodu osoby odwiedzające wcześniej stronę często ją wyświetlają, jednak gdy te wyświetlenia są nieproporcjonalnie duże, to powinna się nam zapalić czerwona lampka.

Pierwsze, co należy sprawdzić, to kraj, z którego pochodzi ten ruch. Jeśli jest inny niż język strony i domniemana narodowość grupy remarketingowej, może to być kwestia działania botów. Nie zakładajmy w każdym razie, że z dnia na dzień tysiące mieszkańców Półwyspu Indyjskiego nagle zainteresowało się produktem targetowanym na województwo lubelskie.

mapa_tło

Ale co w sytuacji, gdy kraj się zgadza, a ruch nadal jest nagły i nienaturalnie duży? Powodem jest najprawdopodobniej wspomniane kierowanie na podobnych odbiorców.

O ile w kampaniach, których celem jest zdobycie nowych klientów, takie kierowanie sprawdza się doskonale, o tyle w remarketingu – jest wręcz odwrotnie i takie kierowanie tylko przeszkadza. Kampania remarketingowa już bowiem z samego założenia ma trafiać jedynie do tych osób, które odwiedziły wyznaczoną stronę, a nie „tych, które być może będą zainteresowane”. Takie coś prowadzi do zafałszowania wyników kampanii.

Jak wyłączyć to ustawienie?

Dotarcie do niego nie jest proste, dlatego podaję instrukcję:

  1. Logujemy się do konta Google Ads i po lewej stronie wybieramy interesującą nas kampanię.
  2. W menu po lewej stronie klikamy „Odbiorcy”.
  3. W nowym oknie klikamy niebieską ikonkę edycji i wybieramy „Edytuj kierowanie grupy reklam”. W następnym oknie wybieramy interesującą nas grupę reklam i odznaczamy funkcję „Podobni odbiorcy”.

Warto wyłączać tę funkcję przed rozpoczęciem kampanii remarketingowych.

Podsumowanie

Google Ads daje naprawdę duże możliwości znajdowania i testowania własnych sposobów na poprawienie pracy i wyników. Warto wyszukiwać i próbować różnych rozwiązań, również tych nieoczywistych, bo w ten sposób uczymy się czegoś więcej niż tylko samej „obsługi narzędzia”. To właśnie dzięki takim kreatywnym poszukiwaniom Kolumb odkrył Amerykę, a Kopernik – heliocentryzm. I Wam życzę takich odkryć, nawet jeśli to tylko Google Ads.

Autor

Patryk Goławski – w Fabryce Marketingu pracuje w dziale Media, na stanowisku SEM/PPC Specialist. Posiada doświadczenie w tworzeniu i prowadzeniu kampanii reklamowych Google Ads, Facebook Ads, LinkedIn Ads. Współtworzy strategie działań marketingowych, robiąc oferty, mediaplany i estymacje. Realizuje kampanie płatne oraz zajmuje się analityką.


    Zapisz się do newslettera

    Pozostałe najnowsze artykuły

    Jak napisać skuteczny tekst do reklam Google Ads?

    Podstawą każdej kampanii reklamowej w wyszukiwarce jest tekst reklamowy. Często jest on ignorowany przez użytkownika wyświetlającego reklamę,... 

    Snapchat – czy może nas jeszcze zaskoczyć?

    Snapchat, czyli aplikacja, którą pamiętacie pewnie z przełomu 2015 i 2016 roku, kiedy to zrobiła na rynku wielkie „bum”.... 

    Język korzyści w copywritingu

    Copywriting jest istotnym elementem procesu sprzedażowego. Jego głównym celem jest sprzedaż produktu poprzez przyciągnięcie uwagi i zaciekawienie... 

    Kim jest Influencer i co Influencer Marketing może dać Twojej marce?

    Świat mediów społecznościowych stał się planszą, na której pojawili się bardzo mocni gracze: influencerzy. Kim jest Influencer? I dlaczego...